Było piękne lato. Zawsze o tej porze spędzałam prawie że cały dzień w sadzie - tym starym a nie tym przy domu. Sad został założony przez mojego dziadka, jednak nie miałam z nim nigdy najlepszych kontaktów. Sad wypełniony starymi jabłoniami i wiśniami przypominał mi tatę. Dlatego całe dnie spędzałam blisko starej jabłoni. W tym momencie 'zwierzałam się' tacie. Tak mogłam myśleć, bo w końcu nie miałam pewności, czy on mnie słyszy, ale wiedziałam jedno, że na pewno rozumie.
Tatę kochałam nad życie i smutno mi, że nie mogę z nim porozmawiać lub zapytać co lubił a czego nie. To na tej jabłoni bujając się na oponie zaśpiewałam piosenkę dla mamy, a także wiele innych, które sama ułożyłam. To na TEJ JABŁONI bujałam się w kółko i w kółko i w kółko. Aż tu nagle kilka lat do przodu i całe moje wspomnienia runęły w gruzach! Gdzie mam się teraz chować, gdy jestem wściekła na świat?! Gdzie mam teraz spędzać czas?! Gdzie mam teraz się bujać?! A najważniejsze gdzie będę mogła 'rozmawiać' z tatą?! No gdzie!? W ogóle sobie tego nie mogę wyobrazić przeryczałam nie jeden dzień myśląc "Co ja teraz zrobię", " Czuję się taka zagubiona, samotna, osłabiona" Bez tej jabłoni czuję się tak jakby ktoś zabrał mi do końca tatę, jakby ktoś zabrał mi część siebie, jakby ktoś wyrwał mi serce. Smutno mi teraz, gdy patrzę na te zaorane pole - sama ziemia. Koniec z przesiadywaniem na polanie przy starej, lecz dobrej jabłoni. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że mój brat nie widzi w tym swojej winy, wręcz przeciwnie zachwyca się jak to teraz jest pięknie bez drzew. Co za egoista!
Tatę kochałam nad życie i smutno mi, że nie mogę z nim porozmawiać lub zapytać co lubił a czego nie. To na tej jabłoni bujając się na oponie zaśpiewałam piosenkę dla mamy, a także wiele innych, które sama ułożyłam. To na TEJ JABŁONI bujałam się w kółko i w kółko i w kółko. Aż tu nagle kilka lat do przodu i całe moje wspomnienia runęły w gruzach! Gdzie mam się teraz chować, gdy jestem wściekła na świat?! Gdzie mam teraz spędzać czas?! Gdzie mam teraz się bujać?! A najważniejsze gdzie będę mogła 'rozmawiać' z tatą?! No gdzie!? W ogóle sobie tego nie mogę wyobrazić przeryczałam nie jeden dzień myśląc "Co ja teraz zrobię", " Czuję się taka zagubiona, samotna, osłabiona" Bez tej jabłoni czuję się tak jakby ktoś zabrał mi do końca tatę, jakby ktoś zabrał mi część siebie, jakby ktoś wyrwał mi serce. Smutno mi teraz, gdy patrzę na te zaorane pole - sama ziemia. Koniec z przesiadywaniem na polanie przy starej, lecz dobrej jabłoni. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że mój brat nie widzi w tym swojej winy, wręcz przeciwnie zachwyca się jak to teraz jest pięknie bez drzew. Co za egoista!
Tak bardzo mi brak taty, a on wszystko psuje. Oddałabym wszystko żeby spotkać się z tatą.
Chciałabym poznać kogoś wyjątkowego, opiekuńczego, kto pomoże mi przez te życie przejść śmiało, ale musi być męski, bo szukam nowych przygód. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że będąc w gimnazjum pierwszy raz zależało mi, żeby wyglądać najlepiej, ale z innego powodu niż zazdrość innych dziewczyn, choć to naprawdę lubiłam, te ich miny, ale wracając zależało mi na tym, by ten jeden chłopak się na mnie spojrzał. A ciekawe jest to, że ma tak samo na imię jak mój tata. On już kończy gimnazjum, więc nie wiem jak będę się czuła, ale wiem jedno, bardzo chciałabym, żeby się odezwał.
Dobrze, że nie jestem z tym sama i wiedzą o tym moje dwie najlepsze przyjaciółki, czyli Ola i Ola ♥ Nasze trójprzymierze zwalczy każdego kto nam chciałby przeszkodzić w byciu najlepszymi kumpelami i najfajniejszymi dziewczynami w szkole. Trzem blondynkom nikt nie stanie na drodze, bo w końcu i tak jesteśmy najładniejsze w szkole. Dziewczyny zawsze mnie szturchają, gdy on idzie. Ale tego dnia dowiedziałam się czegoś innego...
Poniżej zamieszczam swoje zdjęcie
Chciałabym poznać kogoś wyjątkowego, opiekuńczego, kto pomoże mi przez te życie przejść śmiało, ale musi być męski, bo szukam nowych przygód. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że będąc w gimnazjum pierwszy raz zależało mi, żeby wyglądać najlepiej, ale z innego powodu niż zazdrość innych dziewczyn, choć to naprawdę lubiłam, te ich miny, ale wracając zależało mi na tym, by ten jeden chłopak się na mnie spojrzał. A ciekawe jest to, że ma tak samo na imię jak mój tata. On już kończy gimnazjum, więc nie wiem jak będę się czuła, ale wiem jedno, bardzo chciałabym, żeby się odezwał.
Dobrze, że nie jestem z tym sama i wiedzą o tym moje dwie najlepsze przyjaciółki, czyli Ola i Ola ♥ Nasze trójprzymierze zwalczy każdego kto nam chciałby przeszkodzić w byciu najlepszymi kumpelami i najfajniejszymi dziewczynami w szkole. Trzem blondynkom nikt nie stanie na drodze, bo w końcu i tak jesteśmy najładniejsze w szkole. Dziewczyny zawsze mnie szturchają, gdy on idzie. Ale tego dnia dowiedziałam się czegoś innego...
Poniżej zamieszczam swoje zdjęcie




Fajny blog. "Fachowe" słownictwo :D Wpadnę tu :0
OdpowiedzUsuńhttp://oddychajmarzeniami.blogspot.com/