wtorek, 8 października 2013

Razem i z gazem ☺

Heloł! ♥
Dziś wspominaliśmy sobie z Olą S. najlepsze wspomnienia EVER! Te nasze akcje w drugiej klasie... masa tego była.


Pod koniec roku szkolnego zamiast na świetlicę poszliśmy schować się do szatni, później wychodząc z szatni, która znajduje się w piwnicy, ja, Ola x2, Paulina i Przemek szliśmy ostatni i po woli, a kiedy Brzoza złapała
Dominikę i Tuśkę, które szły pierwsze, my szybko cofnęliśmy się do tyłu i po pewnym czasie pobiegliśmy na górę. Biegaliśmy po całej szkole szukając schronienia i w końcu poszliśmy do nauczyciela religii, który prowadził kółko dla uczniów przygotowujących się na konkurs z racji tego, że ja, Ola S. i Paulina nie zapisałyśmy się na konkurs musieliśmy opuścić klasę. Bardzo niechętnie i powoli wyszliśmy z klasy zostawiając tam Olę Rz. i Przemka, którzy byli zapisani na konkurs. Nasza trójka chodziła po całej szkole a właściwie najbardziej okupowane przez nas miejsce to schody. Jeśli słyszeliśmy, że ktoś idzie z góry szybko biegłyśmy na dół, a jeśli ktoś chciał pójść na górę my także. Później znowu poszliśmy do szatni i tak to się potoczyło.

Na następny dzień na polskim pani zaczęła rozmowę od tego gdzie była Tuśka razem z Dominiką i niestety jeden chłopak odezwał się, że to nie tylko one. Bacha zbulwersowana tym faktem kazała się każdemu przyznać, czy uciekł ze świetlicy i okazało się, że rękę podniosła prawie cała klasa w tym ja z Olą S.
Pani spytała się mnie gdzie byliśmy, a ja myśląc nad sensowną wypowiedzią, która nie zdradziłaby miejsca, w którym się ukrywaliśmy, odpowiedziałam: Razem. To nie było zwykłe "razem", bo wypowiedziałam to cieniutkim, niewinnym i pełnym niepewności głosem to było takie raaazem :D Nigdy tego nie zapomnę ☺

Dziś ominęły mnie dwie ostanie lekcje, czyli w-f i godzina wolna, której żałuję, bo chciałam pisać teksty piosenek. Na tych dwóch ostatnich lekcjach dopiero przygotowywaliśmy przedstawienie z okazji zbliżającego się nieubłaganie Dnia Nauczyciela, które odbędzie się w ten piątek. Tak TEN PIĄTEK! Nie wiem jak to zrobimy, ale czego się nie robi :) Ja mam wiersz na temat polonistki i anglisty i szczerze mówiąc cieszę się, że mam o angliście, bo lubię Jezusa :D

Do you speak English? Yes, I do.
Angielski króluje tam i tu.
Lepiej brzmi Sunday niż niedziela, wszystkim angielski się udziela.
Pani anglistka to pretty women, która uczniów zawsze rozumie.
Pan anglista to od Barbie Ken, fajny facet i superman.

KOCHANA PANI POLONISTKO
Ja dla Pani zrobię wszystko!
Choćbym w męczarniach miał skonać,
Będę po nocach kuła „ REDUTĘ ORDONA”.
Zakocham się w poezji Kochanowskiego,
Obudzę w sobie miłość do języka polskiego.
Niczym Santiago z rekinami
Będę walczył ze swoimi wadami.
Napiszę pięć opowiadań i cztery streszczenia,
Byleby nie mieć opinii lenia!
Przydawki, okoliczniki i dopełnienia
nie wzbudzą już we mnie zdziwienia.
Dzięki Pani stanę się MAŁYM KSIĘCIEM,
który „dobrze zobaczy tylko sercem”.
Więc może teraz kochana pani
Już więcej mnie nie zgani?
I zamiast miernej lub trójeczki
Postawi szóstki i piąteczki?!

I co o tym sądzicie? Uwierzcie mój talent teatralny i ten tekst to będzie PETARDA !

Proszę was o komentarze, odwiedzam każdego bloga i jestem otwarta na obserwacje ☻

XOXO
Anixx

7 komentarzy:

  1. też obserwuję :)
    tu masz link: http://2.bp.blogspot.com/-5XshsIjHEFA/T1FZ_LSFkMI/AAAAAAAAAys/gohc27QYRIE/s640/ringstingsbanner.jpg

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah. ;D
    Obserwuję. :)

    http://totylkoinnaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny post i śliczne zdjęcie
    zapraszam iza-izuu.blogspot.com jeśli mnie zaobserwujesz na pewno się odwdzięczę

    OdpowiedzUsuń
  4. to sie nazywa historia z życia wzięta .. świetna fota http://madzianadmagda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. zostałąś nominowana do LBA więcej na mojim blogu w zakładce nominacja do LBA

    OdpowiedzUsuń
  6. obserwuję, poczytuję i komentuję :)
    liczę na to samo :D
    to-make-life-better.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Obraźliwe komentarze będą usuwane, a uzasadniona krytyka zostanie :>