Strasznie odbiegłam od tematu, ale już dokańczam. Dziękuję za każdy komentarz i obserwację ! Zapraszam do czytania :*
Także tamten apel był wprowadzeniem, a tydzień przed feriami był pełen różnych konkursów. Wiedza o Julianie Tuwimie, cytaty z jego twórczości, trzeba było zobrazować wiersz, który dana klasa wylosowała, zrobić króciutkie przedstawienie danego utworu oraz zarecytować wiersz, który się wylosowało. W mojej klasie jednogłośnie każdy powiedział, abym to ja recytowała "Scherzo". Uczyłam się tego utworu dopiero dzień przed, ale strasznie ciężko było, bo to trudny utwór. Trzeba uważać na interpretację, ponieważ tu są takie przerzuty. Raz szczęście, później smutek, a na końcu żal i powaga.
W każdym bądź razie byłam strasznie zestresowana, ponieważ myliły mi się czasem jakieś wersy w 1 i 3 strofie. Na apelu najpierw zaczynaliśmy od krótkiego przedstawienia, my akurat mieliśmy " Słonia Trąbalskiego ", ja dowiedziałam się 2 dni przed przedstawieniem, że będę odgrywała żonę Trąbalskiego, niby kilka słów, a jednak coś doszło. Był to kompletny spontan, nawet jedną kwestę powiedziałam zbyt szybko, zakryłam twarz i się roześmiałam. Było nie najgorzej, ale jeszcze przede mną czekał jeszcze jeden występ, ten główny. Wróciłam do 12, bo z tej klasy każdy wychodził. Strasznie pić mi się chciało i było mi duszno, abym czegoś nie pomyliła wzięłam tekst na wszelki wypadek i ciągle ćwiczyłam. Dwóch kolegów ciągle mnie rozśmieszało i rozpraszało. Mijały występy, jeden za drugim i w końcu nadszedł czas na mnie. Przemek wpadł nagle na pomysł, że weźmie mnie na ręce i wyniesie mnie na scenę. Zgodziłam się dla fanu, bo grunt to dobre wejście. Każdy ze zdziwieniem patrzył i nauczyciele także, nawet dyra się śmiała.
Zaczęło się! Trzęsłam się okropnie, ale zaczęłam. Było bajecznie ! Na początku z uśmiechem recytowałam pierwszą i drugą strofę i każdy z uśmiechem to odebrał, nadszedł czas na trzecią zwrotkę, zaczęłam z przejęciem recytować, wszyscy zamilkli, nawet nie było słychać żadnego szelestu, przeszłam do ostatniej zwrotki, robiłam pauzy i z niesamowitą powagą i z taką niewinnością w oczach recytowałam. KONIEC, głośnie oklaski i podziw, ukłon, uśmiech i powrót do 12. Na kartkę spojrzałam jakieś 5 razy, ale to nie jest najgorsze, bo niektórzy recytowali z kartki, a Robokop z równoległej klasy nie dość, że z kartki to jeszcze tak, jakby czytała pierwszy raz. Może nie wygraliśmy, ale graliśmy fair, a nie tak jak inne klasy. Poszłam do naszej klasy, a moja wychowawczyni powiedziała, że było świetnie, że ja to czułam i to jest bardzo trudny utwór, a ja świetnie się wcieliłam. Nagle wleciały dziewczyny mówiąc, że właśnie pedałka z podstawówki gratulowała mi. Widziałam jak podchodziła coś mówić do mikrofonu, ale poszłam do mojej klasy, a tu taki szok! Mówiła podobno, że bardzo jej się podobało jak ostatnia dziewczyna recytowała i, że było pięknie. Byłam zaskoczona, ale strasznie się cieszyłam. Koleżanka nawet powiedziała mi, że jak recytowałam o śmierci, ona miała łzy w oczach i każdemu się podobało.
Było CUDOWNIE
Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam i dotrwaliście do końca :*
Bardzo mi przykro, że nie dodawałam postów, choć miałam kilka napisanych. Nie wiem dlaczego, jakoś nie mogłam się zebrać. Wiem, że to żadne tłumaczenie, ale nie mam lepszej wymówki, bo dużo się działo, a ja nie miałam chwili dla siebie. Post napisany był miesiąc temu ;D
P.S.
Także tamten apel był wprowadzeniem, a tydzień przed feriami był pełen różnych konkursów. Wiedza o Julianie Tuwimie, cytaty z jego twórczości, trzeba było zobrazować wiersz, który dana klasa wylosowała, zrobić króciutkie przedstawienie danego utworu oraz zarecytować wiersz, który się wylosowało. W mojej klasie jednogłośnie każdy powiedział, abym to ja recytowała "Scherzo". Uczyłam się tego utworu dopiero dzień przed, ale strasznie ciężko było, bo to trudny utwór. Trzeba uważać na interpretację, ponieważ tu są takie przerzuty. Raz szczęście, później smutek, a na końcu żal i powaga.
W każdym bądź razie byłam strasznie zestresowana, ponieważ myliły mi się czasem jakieś wersy w 1 i 3 strofie. Na apelu najpierw zaczynaliśmy od krótkiego przedstawienia, my akurat mieliśmy " Słonia Trąbalskiego ", ja dowiedziałam się 2 dni przed przedstawieniem, że będę odgrywała żonę Trąbalskiego, niby kilka słów, a jednak coś doszło. Był to kompletny spontan, nawet jedną kwestę powiedziałam zbyt szybko, zakryłam twarz i się roześmiałam. Było nie najgorzej, ale jeszcze przede mną czekał jeszcze jeden występ, ten główny. Wróciłam do 12, bo z tej klasy każdy wychodził. Strasznie pić mi się chciało i było mi duszno, abym czegoś nie pomyliła wzięłam tekst na wszelki wypadek i ciągle ćwiczyłam. Dwóch kolegów ciągle mnie rozśmieszało i rozpraszało. Mijały występy, jeden za drugim i w końcu nadszedł czas na mnie. Przemek wpadł nagle na pomysł, że weźmie mnie na ręce i wyniesie mnie na scenę. Zgodziłam się dla fanu, bo grunt to dobre wejście. Każdy ze zdziwieniem patrzył i nauczyciele także, nawet dyra się śmiała.
Zaczęło się! Trzęsłam się okropnie, ale zaczęłam. Było bajecznie ! Na początku z uśmiechem recytowałam pierwszą i drugą strofę i każdy z uśmiechem to odebrał, nadszedł czas na trzecią zwrotkę, zaczęłam z przejęciem recytować, wszyscy zamilkli, nawet nie było słychać żadnego szelestu, przeszłam do ostatniej zwrotki, robiłam pauzy i z niesamowitą powagą i z taką niewinnością w oczach recytowałam. KONIEC, głośnie oklaski i podziw, ukłon, uśmiech i powrót do 12. Na kartkę spojrzałam jakieś 5 razy, ale to nie jest najgorsze, bo niektórzy recytowali z kartki, a Robokop z równoległej klasy nie dość, że z kartki to jeszcze tak, jakby czytała pierwszy raz. Może nie wygraliśmy, ale graliśmy fair, a nie tak jak inne klasy. Poszłam do naszej klasy, a moja wychowawczyni powiedziała, że było świetnie, że ja to czułam i to jest bardzo trudny utwór, a ja świetnie się wcieliłam. Nagle wleciały dziewczyny mówiąc, że właśnie pedałka z podstawówki gratulowała mi. Widziałam jak podchodziła coś mówić do mikrofonu, ale poszłam do mojej klasy, a tu taki szok! Mówiła podobno, że bardzo jej się podobało jak ostatnia dziewczyna recytowała i, że było pięknie. Byłam zaskoczona, ale strasznie się cieszyłam. Koleżanka nawet powiedziała mi, że jak recytowałam o śmierci, ona miała łzy w oczach i każdemu się podobało.
Było CUDOWNIE
Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam i dotrwaliście do końca :*
Bardzo mi przykro, że nie dodawałam postów, choć miałam kilka napisanych. Nie wiem dlaczego, jakoś nie mogłam się zebrać. Wiem, że to żadne tłumaczenie, ale nie mam lepszej wymówki, bo dużo się działo, a ja nie miałam chwili dla siebie. Post napisany był miesiąc temu ;D
P.S.
- Proszę o klikanie w baner, was to nic nie kosztuję, a dla mnie jest to bardzo ważne. Baaardzo proszę ☺
- Proszę także o klikanie w ten link, macie szansę pomóc kochanym i bezbronnym psiakom, a to was nic nie kosztuje, wystarczy kliknąć.
- Możecie zadawać mi pytania na ask.fm, będzie mi bardzo miło ☺
- Zapraszam także tych, którzy nie znają mojej historii na kilka pierwszych postów.








super post, nie zanudził mnie ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam;) Każdy komentarz daję mi motywację ;)
Ja nie nadaję się do występów publicznych )
OdpowiedzUsuńJa nie nadaję się do występów publicznych )
OdpowiedzUsuńNa pierwszym zdjęciu masz świetne buty.
OdpowiedzUsuńSuper fotki. Właśnie przez stres nie brałam udziału w szkolnych apelach. Pozdrawiam : ) http://jusinx.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńSUper zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńhttp://onlydreams8.blogspot.com/
świetny blog! przejrzałam kilka postów i na pewno zostaję na dłużej..
OdpowiedzUsuńdo tego genialna szata graficzna. :3
/jeśli znajdziesz chwilkę czasu zajrzyj do mnie by-mandyrainbow.blogspot.com
dopiero zaczynam, dlatego jeśli zechcesz możesz dołączyć do obserwatorów.
z góry dziękuję. <3
Gratulacje :D Najważniejsze, że ty byłaś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńNice pics!
OdpowiedzUsuńhttp://andreafdezpiedra.blogspot.com.es/
super piesek;) dzięki za komentarz i zapraszam do siebie częsciej;*
OdpowiedzUsuńjooannett.blogspot.com
Nice pictures ;)
OdpowiedzUsuńhttp://andreafdezpiedra.blogspot.com.es/
Ojej dziękuję za bardzo miły komentarz :)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia :) Bardzo mi się podoba stylizacja nr.1 Kurteczka jak najbardziej w moim stylu! :)
very nice look
OdpowiedzUsuń* HAPPY EASTER *
----> tr3ndygirl fashion blog <----
kiss
I loved this looks!! Fabulous BLOG!!
OdpowiedzUsuńLike: https://www.facebook.com/BLOGAngelP?fref=ts
Big Kiss ;*
www.angelpoubel.com
Jestem tu pierwszy raz i powiem Ci, że masz genialny nagłówek! *.*
OdpowiedzUsuńRównież śliczne zdjęcia ;)
Wpadnij do mnie, a jeśli Ci się spodoba to zaobserwuj, a ja z pewnością się odwdzięczę :)
Mój blog [KLIIK]
śwetny blog <3 zapraszam do mnie http://natalia-natttyy-natalia.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń