poniedziałek, 4 maja 2015

Hello London! My lovely, lovely boy

Witajcie Kochani!
Mam nadzieję, że miło spędziliście majóweczkę, no chyba że tak jak ja macie nadal wolne, bo matórki ^^ Pogoda w tym roku nie dopisała, ale chociaż wczoraj było u mnie bardzo słonecznie.


W czwartek, tuż przed Wielkanocą szczęśliwie wróciłam z Londynu. Bardzo lubię spędzać tam czas, a szczególnie, że mogłam spędzić tam chociaż kilka dni z moim bratem, którego nie widziałam ponad rok. W ciągu dnia sama zwiedzałam miasto i w prawdzie uczyłam się poruszania różnymi środkami transportu oprócz autobusów. Wieczorami zaś z Damianem ruszaliśmy w miasto.
Jednego wieczoru tak chodziliśmy, chodziliśmy, aż trafiliśmy do pubu. haha sama się dziwię, że mnie wpuścili, ale widocznie wyglądam starzej niż mi się wydaje. Później z pokalami poszliśmy do kolejnego, kolejnego i kolejnego. W efekcie chodziliśmy po całym Londynie z pokalami, nawet dwa mnie nie opuściły. Widocznie uwielbiają moje zimne rączki. W końcu zdecydowaliśmy się wrócić autobusem i już wracaliśmy do domu, kiedy Damian jeszcze chciał sprawdzić czy może bramkarz wpuści nas do kolejnego pubu ku Naszemu zdziwieniu udało się co oznaczało, że jednak to nie jest jeszcze czas na spokojny powrót do domu. Tu barmanami byli przezabawni Polacy. Razem z Francuzem stanowili niezłe trio.
"Zwiedzanie" pubów było o wiele lepsze od starych zabytkowych budowli. To zdecydowanie był mój najlepszy  wyjazd do Londynu. Niezapomniane wrażenia.

 Przepiękny Hyde Park - bardzo przyjemnie było pochodzić bez większego celu i po prostu rozmyślać.





 Najpyszniejsze lody jakie kiedykolwiek jadłam














6 komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz!
Obraźliwe komentarze będą usuwane, a uzasadniona krytyka zostanie :>