Znowu dość długo mnie nie było, ale niestety jestem dobita tą szkołą. Blog jest dla mnie miłą rozrywką, a komentarze, które piszecie sprawiają, że się uśmiecham, jednak czasami nawet w weekend nie mam ochoty wejść na bloga tylko po prostu odpocząć od natłoku prac. Nie chcę opuszczać bloga ani go zawieszać tylko po prostu pisać kiedy będę miała czas i chęci. Nie chcę stawiać bloga ponad szkołę, bo to ostatnia klasa i nie chcę jej zawalić. Będę starała się pisać chociaż jeden raz w tygodniu, ale nie obiecuję. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe i mnie zrozumiecie. Oczywiście odwiedzajcie bloga, bo może akurat coś napiszę ☺
Ostatni post o zdrowym odżywianiu cieszył się bardzo dużym poparciem. Jak już obiecywałam mam dla Was opowiadanie kryminalne, które muszę jutro oddać polonistce :)
Ostatni post o zdrowym odżywianiu cieszył się bardzo dużym poparciem. Jak już obiecywałam mam dla Was opowiadanie kryminalne, które muszę jutro oddać polonistce :)
Zabójca z hakiem
W pewnej wiosce krążyła legenda o zabójcy z hakiem zamiast ręki, który stracił ją podczas pracy w lesie, a resztę każdy sobie dopowiadał. Jedni twierdzili, że jego kolega przez przypadek mu ją odciął, inni, że do pracy przyszedł pijany i nieuważnie złapał piłę, zaś już w ogóle inni wymyślili historię o nieznośnym szefie, który nie był zadowolony z pracy jego pracownika. Tak więc teorii było sporo, ale żadna nie była potwierdzona. Owy zabójca miał każdemu kogo napotka odcinać rękę hakiem. Jednak z roku na rok coraz mniej osób wierzyło w te opowieści.
Pewnego letniego popołudnia para zakochanych zrobiła piknik na łące niedaleko pamiętnego lasu. Młodzieńcy nie przejmowali się tym, bo woleli zająć się sobą. Zapatrzeni w siebie konsumowali przygotowane kanapki i sałatkę owocową. Dziewczyna postanowiła ochłodzić się w rzeczce płynącej wolno, która odcinała las od zielonej, pełnej kwiatów łąki. Gdy zdjęła buty i zamoczyła stopy, tak spodobał jej się miły chłód, że postanowiła wejść do rzeki. Rzeka nie była głęboka, więc Wiktoria, bo tak nazywała się dziewczyna, nie musiała zdejmować swojej zwiewnej sukienki w fiołkowe kwiaty, które rozmazywały się na sukience jak kropla deszczu na szybie. Tak jej się spodobało, że zaczęła biegać wzdłuż rzeki śmiejąc się przy tym. Jej wybranek patrzył się na nią z uśmiechem, gdy nagle Wiki wrzasnęła. Przestraszony Wiktor pobiegł do niej natychmiast niczym David Hasselhoff w "Słonecznym patrolu". Gdy już wskoczył do rzeczki, oszołomiona zdarzeniem Wiktoria krzyknęła tylko, że ktoś leży na dnie rzeki. Rzeka nie była przejrzysta, więc para nie widziała dokładnie kto lub co może znajdować się w rzece.
Nie chcieli działać na własna rękę, więc wezwali policję. Radiowóz przyjechał po jakichś 15 minutach. Ekipa wyciągnęła tajemnicze ciało z wody, aby je zidentyfikować. Ciało należało prawdopodobnie do mężczyzny, było strasznie poturbowane. Rany były głębokie i najprawdopodobniej były spowodowane wrzuceniem ciała do wody, a ponadto widać było działanie ryb, dla których owe ciało było pożywieniem. Jednak uwagę każdego przykuł jeden szczegół, a mianowicie brak prawej ręki. Widać było, że odcięta była ostrym narzędziem.
Zszokowaną Wiktorią i jej chłopakiem zajęli się specjaliści. Najechało więcej jednostek specjalistów, aby zabrać się za identyfikację ciała. Reporterzy także wzięli się za swoją robotę i męczyli kogo popadnie, aby zebrać wstępny materiał na artykuł. Nie oszczędzili nawet dziewczyny, jednak nie na długo, bo równie zszokowany chłopak kazał im się wynosić. Skutecznie, bo o dziwo odpuścili.
Po kilku miesiącach zawrzało w gazetach jak i w mediach. Okazało się, że tajemniczy mężczyzna, którego ciało znaleziono na dnie rzeki był szefem drwalów. Można, więc się spodziewać, że to on odciął rękę jednemu z drwali i tak właśnie było, a dokładniej, odciął mu prawą rękę, więc zabójca z hakiem w końcu odnalazł swojego byłego szefa i postanowił się na nim zemścić odcinając mu prawą rękę. Jednak szef nie dawał za wygraną i próbował uciekać, ale mężczyzna zadał mu cios wymierzony w tętnicę, po czym wrzucił go do rzeki. Czuł się spełniony i zadowolony, że w końcu się odegrał, ale mimo to poczucie winy zwyciężyło i zabójca powiesił się w owym lesie.
Od tego wydarzenia minęło już dziesięć lat, ale mimo czasu, który podobno leczy rany nikt nie odważy się wejść do lasu, czy nawet na łąkę, bo kilka osób potwierdziło, że podczas przechadzki po łące słychać było odgłosy dobiegające z lasu, jednak nikt nie miał odwagi zanurzyć się w głąb lasu w poszukiwaniu obiektu, który mógłby dane dźwięki wydawać. Wszystkiego nie wyjaśniono, ale jedno jest faktem dość ciekawym, otóż Wiktor i Wiktoria stali się państwem Tulipan i żyją szczęśliwie wraz z córką na obrzeżach miasta w Stanach Zjednoczonych i starają się zapomnieć co stało się na łące, a w tym pomaga im cudowna córeczka. Sama Wiktoria boi się wchodzić do jezior, rzek i różnych wód, w których nie ma krystalicznej wody.
________________________________________________________________
Jakoś na kartce wydaje się być dłuższe, ale macie okazję przeczytać te wypociny przedpremierowo zanim zobaczy je polonistka. Więc jest się czym cieszyć. Mam nadzieję, że wam spodobało się moje opowiadanko i jest godne zawieszenia oka. Jak to ja, musiałam osłodzić zakończenie. Wszystko jest w moim stylu tak jak ja chciałabym, aby było ☺
Postaram się napisać post na środę.
Pewnego letniego popołudnia para zakochanych zrobiła piknik na łące niedaleko pamiętnego lasu. Młodzieńcy nie przejmowali się tym, bo woleli zająć się sobą. Zapatrzeni w siebie konsumowali przygotowane kanapki i sałatkę owocową. Dziewczyna postanowiła ochłodzić się w rzeczce płynącej wolno, która odcinała las od zielonej, pełnej kwiatów łąki. Gdy zdjęła buty i zamoczyła stopy, tak spodobał jej się miły chłód, że postanowiła wejść do rzeki. Rzeka nie była głęboka, więc Wiktoria, bo tak nazywała się dziewczyna, nie musiała zdejmować swojej zwiewnej sukienki w fiołkowe kwiaty, które rozmazywały się na sukience jak kropla deszczu na szybie. Tak jej się spodobało, że zaczęła biegać wzdłuż rzeki śmiejąc się przy tym. Jej wybranek patrzył się na nią z uśmiechem, gdy nagle Wiki wrzasnęła. Przestraszony Wiktor pobiegł do niej natychmiast niczym David Hasselhoff w "Słonecznym patrolu". Gdy już wskoczył do rzeczki, oszołomiona zdarzeniem Wiktoria krzyknęła tylko, że ktoś leży na dnie rzeki. Rzeka nie była przejrzysta, więc para nie widziała dokładnie kto lub co może znajdować się w rzece.
Nie chcieli działać na własna rękę, więc wezwali policję. Radiowóz przyjechał po jakichś 15 minutach. Ekipa wyciągnęła tajemnicze ciało z wody, aby je zidentyfikować. Ciało należało prawdopodobnie do mężczyzny, było strasznie poturbowane. Rany były głębokie i najprawdopodobniej były spowodowane wrzuceniem ciała do wody, a ponadto widać było działanie ryb, dla których owe ciało było pożywieniem. Jednak uwagę każdego przykuł jeden szczegół, a mianowicie brak prawej ręki. Widać było, że odcięta była ostrym narzędziem.
Zszokowaną Wiktorią i jej chłopakiem zajęli się specjaliści. Najechało więcej jednostek specjalistów, aby zabrać się za identyfikację ciała. Reporterzy także wzięli się za swoją robotę i męczyli kogo popadnie, aby zebrać wstępny materiał na artykuł. Nie oszczędzili nawet dziewczyny, jednak nie na długo, bo równie zszokowany chłopak kazał im się wynosić. Skutecznie, bo o dziwo odpuścili.
Po kilku miesiącach zawrzało w gazetach jak i w mediach. Okazało się, że tajemniczy mężczyzna, którego ciało znaleziono na dnie rzeki był szefem drwalów. Można, więc się spodziewać, że to on odciął rękę jednemu z drwali i tak właśnie było, a dokładniej, odciął mu prawą rękę, więc zabójca z hakiem w końcu odnalazł swojego byłego szefa i postanowił się na nim zemścić odcinając mu prawą rękę. Jednak szef nie dawał za wygraną i próbował uciekać, ale mężczyzna zadał mu cios wymierzony w tętnicę, po czym wrzucił go do rzeki. Czuł się spełniony i zadowolony, że w końcu się odegrał, ale mimo to poczucie winy zwyciężyło i zabójca powiesił się w owym lesie.
Od tego wydarzenia minęło już dziesięć lat, ale mimo czasu, który podobno leczy rany nikt nie odważy się wejść do lasu, czy nawet na łąkę, bo kilka osób potwierdziło, że podczas przechadzki po łące słychać było odgłosy dobiegające z lasu, jednak nikt nie miał odwagi zanurzyć się w głąb lasu w poszukiwaniu obiektu, który mógłby dane dźwięki wydawać. Wszystkiego nie wyjaśniono, ale jedno jest faktem dość ciekawym, otóż Wiktor i Wiktoria stali się państwem Tulipan i żyją szczęśliwie wraz z córką na obrzeżach miasta w Stanach Zjednoczonych i starają się zapomnieć co stało się na łące, a w tym pomaga im cudowna córeczka. Sama Wiktoria boi się wchodzić do jezior, rzek i różnych wód, w których nie ma krystalicznej wody.
________________________________________________________________
Jakoś na kartce wydaje się być dłuższe, ale macie okazję przeczytać te wypociny przedpremierowo zanim zobaczy je polonistka. Więc jest się czym cieszyć. Mam nadzieję, że wam spodobało się moje opowiadanko i jest godne zawieszenia oka. Jak to ja, musiałam osłodzić zakończenie. Wszystko jest w moim stylu tak jak ja chciałabym, aby było ☺
Postaram się napisać post na środę.




Śliczne zdjęcie :))
OdpowiedzUsuńhttp://kinnnga.blogspot.com/
wow, opowiadanie rewelacyjne <3 sama bym lepszego nie napisała ;)
OdpowiedzUsuńWow to jest świetne!:)
OdpowiedzUsuń+ mogłabyś kliknąć w linki pod zdjęciami ubrań w poście na moim blogu? to dla mnie bardzo ważne bo chcę zacząć współpracę z tą firmą:))
http://faa-fly.blogspot.com/
Historia jest bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńFajnie byłoby, gdybyś co jakiś czas dodawała właśnie takie historie. Ale to już zależy od Ciebie, bo trudno znaleźć czas na takie pisanie.
Pozdrawiam :*
http://maly-ale-wielki-swiat.blogspot.com/
fajny blog;D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam M.
Za każdą obserwację się odwdzięczam ;)
www.martulala.blogspot.com
Genialny wygląd bloga :)
OdpowiedzUsuńmój blog(klik)
Jak chcesz możemy wzajemnie się obserwować :)
Ciekawe to twoje opowiadanie.
OdpowiedzUsuńMyślę, że najniższą ocenę, jaką za niego dostaniesz to będzie 6 :)
Miłego wieczoru!
orasey.blogspot.com
Jejku mam dreszcze jak to czytam! :) Dobrze Ci idzie i czekam na kolejne.
OdpowiedzUsuńhttp://lookofheaven.blogspot.com/
świetne opowiadanie, dobrze piszesz :)
OdpowiedzUsuńhttp://labelsout-lifedesigners.blogspot.com/
Hej, dziękuję za odwiedziny :) Ja już Cię zaobserwowałam (162), czekam na Ciebie :)
OdpowiedzUsuńwww.mademoisellepatrizia.blogspot.com
Nie przejmuj się !
OdpowiedzUsuńMnie też szkoła dobija:)
Obserwuje i liczę na rewanż
http://eryka-happinness.blogspot.com/
Fajny post :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie :)
mogłabym prosić o poklikanie w banery, głównie w OASAP ?
sialalala96.blogspot.com
Ja bym nie weszła do takiego lasu :)
OdpowiedzUsuńFajnie ci to wyszło ♥
http://littleworldnessy.blogspot.com/
szkoła chyba każdego przytłacza ;)
OdpowiedzUsuńja już obserwuje i czekam na cb :)
pozdrawiam ^^
ayuna-chan.blogspot.com
Powiedz potem co za to dostałaś :)
OdpowiedzUsuńok możemy obserwować : ja juz teraz ty
OdpowiedzUsuńhttp://estkka.blogspot.com/
świetny post bardzo mi się podoba, ja obserwuję od dawna kochana i cąły czas czekam na ciebie :*
OdpowiedzUsuńsasanka-sasaanka1.blogspot.com
Bardzo fajny blog ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na konkurs (do wygrania świetne ubrania)
http://indiesan.blogspot.com/2013/12/konkurs-na-ubrania-od-rosegalcom-oraz.html
Rozumiem to, że nawał prac związanych ze szkołą Cie przytłacza. Ja bardzo lubię czytać Twój blog i nie ważne jak często na nim będziesz pisała posty ja i tak z wielką przyjemnością je czytam i komentuję. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńpewnie, już dodałam :)
OdpowiedzUsuńhttp://pannaem-pannaem.blogspot.com/
świetne opowiadanie :P
OdpowiedzUsuńTeż czasami robię sobie dłuższe przerwy :) Świetne opowiadanie! Genialnie piszesz :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
Zaraz wezmę się za czytanie poprzedniego postu o zdrowym odżywianiu :D OBSERWUJĘ i zapraszam na mój blog :)
OdpowiedzUsuńBlog prowadź z przyjemnością a nie z przymusu.. Więc pisz notki kiedy chcesz :D
OdpowiedzUsuńChyba każdy chce czasem odpocząć, więc rozumiem, że nie często dodajesz posty
http://mzmzycie.blogspot.com
wow swietne jest :)
OdpowiedzUsuńpiękne opowiadania :) nie martw się, ja też mam mało czasu na blog (maturalna klasa). :) widzę, że urodziłaś się tego dnia co moja siostra :D genialny blog <3 obserwuję i zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńPisanie bloga ma ci sprawiać przyjemność, a nie myśl 'o nie, znowu muszę coś napisać'. :)
OdpowiedzUsuńWięc wchodź tu i pisz posty kiedy masz na to ochotę. ;3
http://soylena.blogspot.com/
Ciekawe to wypracowanie ^^
OdpowiedzUsuńjeśli nie dostaniesz 5 to się zdziwię :)
http://ohm-smile.blogspot.com
Przesliczny wyglad bloga ;* Swietny post *-* Obserwuje i licze na rewanz ;D
OdpowiedzUsuńhttp://kissmeifyouwant.blogspot.co.uk/
Twoje posty są bardzo ciekawe i przemyślane. Widać, że blogowanie jest Twoją pasją i wkładasz w to dużo serca!
OdpowiedzUsuńO czym planujesz napisać następną notkę?
♥ vickys-life1.blogspot.com ♥
Great post!!
OdpowiedzUsuńhttp://andreafdezpiedra.blogspot.com.es/
Świetnie piszesz! Wydajesz się być ciekawą osobą :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wpadniesz również do mnie: http://spiked-soul.blogspot.com/ i może zaobserwujesz :)
Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia!
Elwira
Wchodź wtedy kiedy chcesz, to nie jakieś zobowiązanie, ma być przyjemnością. :)
OdpowiedzUsuńObserwuję !!!
http://1black-and-white.blogspot.com/
świetna opowieść ma to coś w sobie. :)
OdpowiedzUsuńWchodź wtedy, kiedy chcesz.
OdpowiedzUsuńTo nie jest żadne zobowiązanie.
Blogowanie ma być przyjemnością!
Obserwuję !!!
http://1black-and-white.blogspot.com/
Uwielbiam takie opowiadania,a to jest naprawdę świetne "wciągnęłam" się w czytanie! :)
OdpowiedzUsuńOBSERWUJĘ i liczę na rewanż :)
misiioolek.blogspot.com