środa, 20 sierpnia 2014

Herbatka u wuefisty - bezcenna

Heiii!
Kolejny post opisowy dla Was :*
W ostatnim tygodniu, w którym wypadły mi 2 wf-y, na których w ogóle nie ćwiczyłam choć miałam taki zamiar. No cóż... Na zamiarach się skończyło. Na poniedziałkowy i wtorkowy w-f przygotowaliśmy z dziewczynami swoje kubki i herbatę. Wprosiliśmy się do kantorku i tam zagotowaliśmy wodę i przesiedziałyśmy tam całą lekcję. W poniedziałek pojechałam sobie rowerem z Olą, bo kończyłyśmy po 4, tak jak za starych poniedziałków bez prób Poloneza.
We wtorek przygotowałam się i wzięłam ze sobą kilka paczuszek z cukrem, bo ostatnio u pana nie zastałyśmy. Kupiłyśmy ciasteczka, takie pyszne Hity z białą czekoladą i borówką. Były przepyszne i jedliśmy je razem z wuefistami, których nie obchodziło wtedy co się działo na sali. Ja zrobiłam się strasznie rozgadana. Mówiłam o starych czasach, kiedy były dancingi, dobra muzyka i świetne ubrania. Wuefista, z którym miałam 2 pierwsze lata, śmiał się. Nie sądziłam, że jest taki spoko, ale i tak wolałam mojego teraźniejszego-byłego :D Teraźniejszy się spytał gdzie później to powiedziałam, że biol-chem, pan na to, że będę robiła narkotyki. I tu trafił w mój punkt, bo nawet ostatnio czytałam o gościu, który był chemikiem i sam robił. Opowiadałam, że będę bogata, jak będę robiła, a pan się śmiał, że 10 lat w więzieniu. Tu zarzuciłam piosenkę - "Czarny chleb, czarna kawa" - typowo więzienna. Mówiłam jak nakręcona i ciągle się śmiałam. Mój były wuefista śmiał się, że to chyba nie był cukier w tych torebeczkach, a teraźniejszy mu odpowiedział, że tak właśnie podejrzanie wyglądały. Ciągle się chichrałam. Opowiadałam też troszkę o mafii i o tym, że mojego męża będę prowadzała na dancingi. Były wuefista śmiał się, że mu nos przestawią, a ja na to, że on będzie musiał zrobić tak, aby to on komuś przestawił. Pan na to krótko i treściwie: "Oj Anka, Anka".
Rozmarzałam się, że będę gwiazdą filmową, a mój kolega, że pewnie porno, ja na to, że musiałabym sobie COŚ zrobić, że operacja kosztować mnie będzie 10 tyś. i będę musiała poprawić też sobie nos za 3 tyś, na to pan się zaśmiał, że oni mogą mi za darmo poprawić.
Przepyszne Hity

Porodówka - wersja hard
Naprawdę tyle co się wtedy uśmiałam to głowa mała.
Strzeliłam sobie nawet słitkę z moim wuefistą ^^
Ahh... Jak będę za tym tęskniła

3 komentarze:

  1. pozytywnie;)

    ____________________
    ps. a u mnie? nowości z wyprzedaży za GROSZE;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Herbata z wuefista , raczej z moim nie da rady ;D Ha,ha . Świetne zdjęcia i ta porodówka - wersja hard ha ha xD Dobry post , pozdrawiam .

    http://blogzuza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, to moze ten wf moze nie jest jednak taki zly :p

    juka-juku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Obraźliwe komentarze będą usuwane, a uzasadniona krytyka zostanie :>